W dniu Liczby π, obudziłam się przed piątą rano, aby nie przegapić 5.20... taki Nowy Początek, ponowne narodziny, akurat 14 i akurat 14 marca... dzień w którym brałam swój pierwszy ślub i jak dotąd jedyny (choć nie udany), ale to nic takiego o czym teraz warto pisać. To tylko ścieżka, kręta, ale z niezwykłymi widokami.
Ten dzień w ogóle jest pełen symboli znaków, których ostatnio mam wysyp, jak grzybów po deszczu ;) Obudziłam się, bo usłyszałam głos mojej Przyjaciółki Anieliny. Powiedziała: "Nie chcę już więcej płakać... " Jak to! Ona chyba nie płacze! ... zadzwonię sprawdzić o bardziej przyzwoitej porze. Niektórzy są normalnymi ludźmi... śpią 6-8 godzin. A nie tak jak ja: 3-5 - ostatnio.
Widocznie już się wyspałam w tym życiu ;) Teraz czas na działanie! Szkoda dnia! :)
Swoją drogą to u mnie wszystko w życiu jakieś takie, nie-po-kolei ;) to jednak temat do którego wrócę, jest dość obszerny, bo jak zwykle paplam bez ładu i składu ;) ... i jak mówi mój Przyjaciel Bicycle ..." do brzegu... do brzegu" :) Uwielbiam Go!
O pisaniu bloga myślałam od wielu lat, ale... właśnie... ale... zawsze było jakieś ale...
A dziś... dziś do którego dojrzewałam kilka miesięcy... żadnych ale...
Sobotni koncert kameralny Ani Broda w LaBoheme i utwór: https://www.youtube.com/watch?v=xhPg3Vqp5Pw ... obudził mnie! :)
Dotarło! nie ma na co czekać! Pisz, zapisuj myśli, zapamiętuj, porządkuj myśli...
Krnąbrna jestem... krzykiem nic na mnie nie wymusisz, ale szept... wyrafinowany szept... tak..... to jest właściwa droga.
Dziękuję Aniu! Przemówiłaś do mnie szeptem... cudownym szeptem...w cudownym klimacie... wśród Elfów... jeszcze teraz czuje gęsią skórkę, kiedy myślę o tej chwili i spotkaniu z Tobą...
choć przecież nawet się nie znamy i pewnie mnie nawet nie zapamiętałaś, ale nie o to przecież chodzi :) Chodzi o te magiczne chwile, które są ulotne. Łapmy je jak umiemy! każdą metodą jak przyjdzie nam do głowy. Ty łapiesz je hipnotyzująco :)
Na dziś wystarczy tych notatek...
Podsumowując!
Popiszę sobie trochę... zamiast bez sensu produkować się w mediach społecznościowych, tu, na blogu udokumentuję (pisząc i zamieszczając zdjęcia), różne zdarzenia dnia codziennego, ciekawe- mniej ciekawe, nudne-mniej nudne, ważne-mniej ważne... dynamika życia i czas pokażą...
PS. Jeszcze ta data powinna być sprostowana... serio zaczęłam to tworzyć 14.03.2108 rano... ale jakiś Chochlik (wiem nawet jaki) chciał koniecznie zaznaczyć swoją obecność zmieniając datę na 13.03.2018... No dobra! Nie mam wyboru... Siła Wyższa... Cieszę się, że jest... :)

Powodzenia :)
OdpowiedzUsuńWitam Pani Ewo :) ... prawie rok minął... mimo to, pracując nad własną konsekwencją, postanowiłam wrócić do tematu :)
UsuńSerdeczności <3
π (Pi)